Błąd czy manipulacja


Lekarka oskarżona o zabicie żony swojego kochanka walczy o uniewinnienie

KtoÅ› niepowoÅ‚any robiÅ‚ zapisy w karcie dentystycznej Anety Ch. – zeznaÅ‚a wczoraj w sÄ…dzie asystentka stomatologiczna, która wypeÅ‚niaÅ‚a ten dokument. Może uniemożliwić to identyfikacjÄ™ zwÅ‚ok, które mąż Anety Ch. rozpoznaÅ‚ jako szczÄ…tki swojej żony.

Ma to ważne znaczenie dla lekarki Agaty M., którą wrocławska prokuratura oskarża o zamordowanie tej kobiety. Agata M. już raz raz została skazana na 25 lat więzienia, ale Sąd Najwyższych uchylił wyrok. Sprawa toczyła się od nowa, lecz finał był ten sam: ćwierć wieku więzienia. Teraz rozpatruje ją Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, do którego odwołali się obrońcy lekarki.
Próbują oni dowieść, że zwłoki skremowane jako Aneta Ch. to ktoś inny. A skoro nie ma ciała, nie ma zbrodni. Sąd musiałby więc uniewinnić Agatę M.
Wczoraj biegły lekarz przy użyciu techniki multimedialnej miał zaprezentować wyniki nowej ekspertyzy dotyczącej identyfikacji zwłok. Okazało się jednak, że tylko jeden z trojga obrońców Agaty M. dostał ją kompletną. Pozostali nie mogli się z nią zapoznać i przemyśleć pytań do biegłego.
Nikt nie robił badań DNA szczątków Anety Ch., bo mąż nie miał wątpliwości, że to jego żona. Kiedy obrońcy Agaty M. zaczęli podważać tożsamość zwłok, specjaliści uznali, że nie można przeprowadzić badań genetycznych prochu po kremacji. Odnalazła się jednak karta dentystyczna Anety Ch., którą biegły miał porównać z protokołem sekcji zwłok. Miało to ostatecznie rozwiać wątpliwości adwokatów co do jej tożsamości. Wczoraj asystentka stomatologiczna, której sąd pokazał kartę leczenia Anety Ch., stwierdziła, że są tam zapisy, których nie robiła ani ona, ani dentystka. Nie wiadomo zatem, czy sąd uzna kartę za wiarygodny dokument. Rozprawę odroczono do 15 grudnia.
Przypomnijmy, że według prokuratury Agata M., która romansowała z lekarzem Dariuszem Ch., w październiku 1996 r. wywabiła z domu jego żonę. Udusiła ją w samochodzie. Ciało ukrył w zaroślach nad Odrą znajomy. Policja znalazła szczątki pięć miesięcy później. Agata M. od początku twierdzi, że jest niewinna.

Autor artykułu: Alicja Hamkało

Comments are closed.