Nowe kłopoty z łączeniem szpitali Gromkowskiego i Rydygiera
UchawaÅ‚a sejmiku o przeksztaÅ‚ceniach w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Gromkowskiego powinna zostać uchylona – stwierdziÅ‚ Andrzej Kubica, dyrektor wydziaÅ‚u prawnego i nadzoru urzÄ™du wojewódzkiego i zaskarżyÅ‚ jÄ… do Naczelnego SÄ…du Administracyjnego. UchwaÅ‚a, przeciw której protestowaÅ‚y zwiÄ…zki zawodowe, zamieniÅ‚a szpital przy ul. Rydygiera w oddziaÅ‚ zamiejscowy Gromkowskiego.
Powodem decyzji prawników z urzędu wojewódzkiego jest brak wcześniejszej konsultacji ze zwiazkami zawodowymi. Przypomnijmy, że związki były przeciwne zmianom, głownie ze względu na zapis, że pracownicy, jakich Gromkowski odziedziczył po Rydygierze, zostali przyjęci do struktur szpitala na lepszych zasadach niż ich koledzy, który na Koszarowej pracują od lat. W zlikwidowanym szpitalu im. Rydygiera pracownikom wciąż przysługiwały np. nagrody okolicznościowe, których w Gromkowskim nie wypałcano od dawna.
Nie zapytali załogi
Nadzór prawny zakwestionował dwie uchwały sejmiku wojewódzkiego. Pierwsza dotyczyła przekształceń w Gromkowskim, czyli utworzenia oddziałów zamiejscowych szpitala, m.in w budynku przy ul. Rydygiera. Druga zmian w statucie szpitala im. Gromkowaskiego, które były skutkami tych rozstrzygnięć.
- Naszym zdaniem taka decyzja powinna zostać wczeÅ›niej skonsultowana ze zwiÄ…zkami zawodowymi – tÅ‚umaczy Andrzej Kubica, dyrektor wydziaÅ‚u prawnego i nadzoru w urzÄ™dzie wojewódzkim. Kubica dodaje, że skierowanie sprawy do NSA jest wynikiem przekroczenia terminu 30 dni dla rozstrzygniÄ™cia nadzorczego. – TÄ™ uchwałę powinniÅ›my po prostu unieważnić, ale w wyniku konsultacji z urzÄ™dem marszaÅ‚kowskim, który jest organem zaÅ‚ożycielskim obu placówek przekroczyliÅ›my termin rozpatrywania sprawy. Dlatego teraz musieliÅ›my zaskarżyć te uchwaÅ‚y do NSA.
Nadzór nie ma racji
Marek Moszczyński, wicemarszałek województwa, odpowiedzialny za służbę zdrowia, a więc także nadzór nad Gromkowskim, nie chciał z nami wczoraj rozmawiać. Jednak jego urzędnicy nie czują się winni zamieszaniu.
- Mamy dwie opinie prawne, z których wynika, że w tym przypadku nie trzeba byÅ‚o przeprowadzać konsultacji ze zwiÄ…zkami zawodowymi – twierdzi Julita Ursyn-Szantyr z urzÄ™du marszaÅ‚kowskiego. Ursyn-Szantyr dodaje, że pracownikom byÅ‚ego szpitala Rydygiera nic nie grozi. JeÅ›li nawet NSA przyzna racjÄ™ urzÄ™dnikom wojewody to oba szpitale nie zostanÄ… rodzielone, a oni nie stracÄ… pracy. – Szpital im. Rydygiera już wczeÅ›niej zostaÅ‚ zlikwidowany, a uchwaÅ‚y likwidacyjne nie zostaÅ‚y zaskarżone. Nawet jeÅ›li NSA przyzna racjÄ™ urzÄ™dnikom wojewody, to po prostu trzeba bÄ™dzie powtórnie przegÅ‚osować te uchwaÅ‚y. Tym razem jednak po wczeÅ›niejszych konsultacjach ze zwiÄ…zkami – dodaje urzÄ™dniczka.
Praca jak zawsze
W szpitalu przy ul. Koszarowej decyzja nadzoru nie wzbudziła zbyt wielkich emocji.
- To jest kÅ‚opot sejmiku a nie mój – mówi Janusz Jerzak dyrektor szpitala im. Gromkowskiego i jego placówki w byÅ‚ym Rydygierze. – Mnie obowiazujÄ… przepisy i mam jak najlepiej kierować swoja placówka w tej sytuacji prawnej jakÄ… mam w tej chwili.
Także związki zawodowe w szpitalu nie komentują zaskarżenia uchwał sejmiku.
- Z wszelkimi komentarzami poczekamy do wyroku NSA – mówi MaÅ‚gorzata Marchewka, zastÄ™pca zwiÄ…zku zawodowego pielÄ™gniarek i poÅ‚ożnych w szpitalu im. Gromkowskiego.
Niestety może się okazać, że rozstrzygnięcie w tej sprawie poznamy dopiero za pół roku.
Autor artykułu: Bartłomiej Knapik