Święta we własnym domu


Do niedawna w gostyńskiej
noclegowni mieszkały dwie kobiety ze swoimi dziećmi. Jedna z nich otrzymała od gminy mieszkanie.
Będą to pierwsze od kilku lat święta Bożego Narodzenia we własnym
domu.

Drogi, które zaprowadziły obie kobiety do drzwi noclegowni dla bezdomnych prowadzonej przez Stowarzyszenie Ruch Biednych i Bezrobotnych w Gostyniu wiodły z różnych stron kraju. Obie jednak doznały krzywd i upokorzeń ze strony swoich mężów.

Maria P. jest gostyniankÄ…. Do niedawna wraz z trójkÄ… swoich dzieci i ich ojcem stanowili rodzinÄ™. W pewnym momencie coÅ› pÄ™kÅ‚o. Ona sama nie chce szczegółowo o tym opowiadać. – To jest dla mnie zbyt bolesne wspomnienie. Koniec byÅ‚ taki, że mąż wymeldowaÅ‚ mnie z mieszkania. Wraz z dziećmi staÅ‚am siÄ™ nagle bezdomna. Na domiar zÅ‚ego w tym samym czasie straciÅ‚am pracÄ™ – opowiada pani Maria. Przez pewien czas starali siÄ™ jej pomóc rodzice. Wszyscy razem mieszkali w maÅ‚ym mieszkanku bez wygód. – SzukajÄ…c w tym czasie pracy i rozwiÄ…zania mojej trudnej sytuacji poznaÅ‚am Macieja Jakubowskiego, który jest zaÅ‚ożycielem Stowarzyszenia.

ZaproponowaÅ‚ mi, abym zamieszkaÅ‚a w noclegowni – wyjaÅ›nia kobieta i rozpoczÄ™li szukanie pracy. Jako że w budynku byÅ‚o jeszcze sporo wolnego miejsca, Maria P. otrzymaÅ‚a oddzielny pokój wraz z kuchniÄ… i Å‚azienkÄ… w której zawieszono już rÄ™czniki. – Sytuacja zmusiÅ‚a mnie do zamieszkania tutaj. MiaÅ‚am dach nad gÅ‚owÄ…, choć na pewno noclegownia nie jest najlepszym miejscem do wychowywania dzieci – lakonicznie stwierdza pani Maria. Tym wiÄ™ksze byÅ‚o jej szczęście, kiedy z gminy przyszÅ‚a wiadomość, że dostaÅ‚a mieszkanie. – CieszÄ™ siÄ™, że dzieci nie bÄ™dÄ… musiaÅ‚y już oglÄ…dać tego, co tu widziaÅ‚y podczas naszego pobytu. One sÄ… dla mnie najważniejsze – dodaje. Boże Narodzenie spÄ™dzÄ… już we wÅ‚asnym domu.

Na prośbę bohaterek naszego reportażu zmieniliśmy ich imiona i nazwiska.

Jerzy Woźniakowski
burmistrz Gostynia

Na terenie naszej gminy jest wiele osób potrzebujących mieszkania. Znana jest nam sytuacja kobiet mieszkających wraz z dziećmi w noclegowni. Jednej z nich udało się nam pomóc. Trudno mi powiedzić co z drugą. Formalnie jest ona mieszkanką Złotoryi i to samorząd tej miejscowości jest zobowiązany jej pomóc.

Halina S. – druga z kobiet, nadal mieszka w noclegowni wraz z córeczkÄ…. Ostatni jej meldunek pochodzi ze ZÅ‚otoryi. Zanim trafiÅ‚a do Gostynia spaÅ‚a w różnych miejscach, najczęściej na dworcach kolejowych. Do mężą nie chce wrócić, gdyż krzywdziÅ‚ jÄ… i dziecko. W tej chwili jest szczęśliwa, że znalazÅ‚a spokojne miejsce. UdaÅ‚o siÄ™ jej również dostać pracÄ™. Pomaga w gospodarstwie rolnym. W tym czasie córeczka przebywa w przedszkolu prowadzonym przez siostry zakonne.

Autor artykułu: Karolina STERNAL

Tags: , , ,

Comments are closed.